Czas czytania: 5 minut

User experience i user interface funkcjonują w naszej świadomości już od dłuższego czasu. Mimo to zdarzają się sytuacje (wcale nierzadkie), kiedy oba terminy są używane zamiennie, albo równoznacznie. Z czego wynika problem mieszania pojęć? Przede wszystkim kompetencje w obszarze UX i UI w wielu miejscach się pokrywają lub przeplatają. Obie dziedziny odnoszą się do tworzenia produktów cyfrowych i chodź nie są tożsame, często osoby zajmujące się designem posiadają umiejętności w obu obszarach. 

Coraz większa specjalizacja, atomizacja działań i świadomość podczas procesów twórczych powodują, że obszar kompetencji obu dziedzin to teraz odrębne ścieżki, także dla osób zatrudnianych na stanowiskach designerów. Rzadziej spotkamy w tej chwili “człowieka orkiestrę” od wszystkiego. Wynika to ze świadomości tego co chcemy robić i w czym nasze kompetencje bardziej się sprawdzą. Poniżej przedstawię podstawowe różnice i zależności między obiema dziedzinami. Postaram się również wskazać istotność obu elementów dla jednej z bardziej wymagających branż, jaką jest branża modowa (fashion).

Jak to było na początku z tym User Interface?

Lata siedemdziesiąte w USA – tam, gdzie to wszystko się zaczęło, to “mroczne wieki” dla interfejsu użytkownika, rozumianego w dzisiejszym (przede wszystkim) graficznym ujęciu. Żeby w tym czasie korzystać z komputera, należało użyć interfejsu wiersza poleceń. Tak dobrze znane nam dzisiaj interfejsy graficzne nie istniały jeszcze komercyjnie. Aby komputer działał, użytkownik musiał posługiwać się w zasadzie językiem programowania, co na dzisiejsze standardy dla wielu (ok, dla mnie też) byłoby na pewno barierą nie do pokonania.

I wtedy – dekadę później – wchodzi ON, cały na biało… pierwszy graficzny interfejs użytkownika (GUI), opracowany przez informatyków z Xerox PARC. Zmiana była ogromna. Każdy mógł zacząć korzystać z komputera, wchodzić w interakcje za pomocą dobrze znanych nam dzisiaj ikon, przycisków i pól. Warto w tym miejscu zaznaczyć jeszcze jedną datę, istotną dla UI – w 1984 roku Apple wypuściło komputer osobisty Macintosh, który zawierał mysz typu „wskaż i kliknij”. Śmiało można powiedzieć, że wraz z nadejściem graficznego interfejsu użytkownika zaczęła się rewolucja.

Rozpowszechnienie komputerów, zarówno do użytku osobistego jak i biurowego oznaczało, że interfejsy musiały być projektowane z myślą o użytkownikach. Jeśli użytkownik nie mógłby korzystać z komputera, de facto nie mógłby wykonywać swojej pracy. Pojawiła się zatem realna potrzeba umiejętnego projektowania interfejsu użytkownika. Oczywiście – jak każda nowa technologia, tak i produkty cyfrowe – ulegają ciągłej zmianie. Rola projektanta UI ewoluowała i będzie ewoluować nadal. Obecnie projektanci UI nie pracują tylko nad interfejsem komputerowym, ale muszą myśleć także nad urządzeniami mobilnymi, czy coraz częściej nad rozszerzoną i wirtualną rzeczywistością. Wreszcie, wraz z rozwojem tzw. zerowego interfejsu użytkownika, nie możemy zapomnieć o interakcji z naszymi urządzeniami za pomocą głosu czy gestu. 

Komputery są częścią naszego życia i dzisiaj trudno sobie wyobrazić, żeby było inaczej. Nieograniczone możliwości oraz – z całą pewnością – satysfakcjonująca praca, czy to nad stronami internetowym, czy aplikacjami mobilnymi, łączą się z dużym wyzwaniem dla projektantów. Rosnąca dostępność powoduje, że grupa użytkowników jest bardzo zróżnicowana, zarówno pod względem wieku, jak i pochodzenia czy doświadczeń technologicznych. Zadaniem osoby pracującej nad interfejsem użytkownika jest to, aby pomimo tych różnic, umożliwić użytkownikom efektywnie korzystać z urządzenia.

W branży fashion jak w żadnej innej, wydaje się, że user interfejs ma ogromne znaczenie. W końcu nazwa branży zobowiązuje 😉 Projektując interfejs dla użytkowników marek modowych, zdecydowanie musimy pamiętać o estetyce naszego serwisu. Co więcej – widać to na przykładzie e-commerców – ewolucje w wyglądzie sklepów fashion są bardzo częste. Użytkownicy są estetami i wizualna część sklepu jest bardzo ważna. O trendach projektowych branży fashion można by napisać osobny artykuł. W tym miejscu chciałabym zaznaczyć jedynie, że niezależnie od tego czy jesteśmy klientem poszukującym firmy lub projektanta dla naszego biznesu z branży fashion, czy też samym projektantem – user interfejs musi być zdecydowanie mocną stroną naszego produktu.

A co z User Experience?

Wydawać by się mogło, czytając wcześniejsze akapity, że do pewnego okresu nie było UX.
Pewnego pięknego dnia w latach 90., pan Don Norman zauważył tą próżnię i tak narodził się user experience 😉 No nie do końca… 

User experience istniał tak samo długo jak długo istniał user interfejs. Z prostego powodu – jeżeli istnieją użytkownicy korzystający z produktów cyfrowych, to muszą mieć także swoje doświadczenia. Co innego, że tym doświadczeniom zaczęliśmy się przyglądać, badać je, a przede wszystkim – dostrzegać ogromną wartość – trochę później. W wyniku ulepszeń interfejsu użytkownika, ewoluują także jego doświadczenia, mogą być pozytywne, negatywne, czasami neutralne, ale zawsze jakieś są.

I tak, pewnego pięknego dnia w latach 90., pan Don Norman nie tyle odkrył UX, co go nazwał. Wg naukowca Doświadczenie użytkownika obejmuje wszystkie aspekty interakcji użytkownika końcowego z firmą, jej usługami i produktami”. To bardzo szeroka definicja, ale bez wątpienia trafna, bo kładzie nacisk na to co w UX najważniejsze – człowieka. 

Jak wspomnieliśmy wcześniej – ludzie są różni, a zatem ich doświadczenia (nawet z tym samym produktem), mogą być odmienne. Charles Thomas Munger sformułował na początku 90. lat teorię modeli mentalnych dla biznesu i finansów, które znalazły odzwierciedlenie także w innych dziedzinach, w tym w UX, a które lepiej pokazują na czym te różnice w praktyce polegają. W 1986 roku Susan Carey zdefiniowała je następująco:

Model mentalny reprezentuje procesy myślowe dotyczące tego, jak coś działa (czyli sposobu, w jaki dana osoba rozumie otaczający ją świat). Modele mentalne opierają się na niepełnej znajomości faktów, przeszłych doświadczeniach, a nawet na intuicyjnych domysłach. Przyczyniają się do kształtowania działań i zachowań, wpływają na to, na co ludzie zwracają uwagę w skomplikowanych sytuacjach, a także określają, w jaki sposób ludzie rozwiązują problemy.”

Nilsen Norman Group – jedna z bardziej wpływowych organizacji w branży UX, posiłkując się  definicją Carey, wskazuje na dwa zasadnicze punkty pracy projektanta z modelami mentalnymi:

  1. Modele mentalne opierają się na przekonaniach, a nie na faktach. Zatem model opiera się o to co użytkownik wie lub myśli, że wie o serwisie internetowym
  2. Indywidualni użytkownicy mają różne – własne, modele mentalne. Różni użytkownicy będą mieli różne modele mentalne dla tej samej witryny.

Konieczne jest zatem, mając na uwadze to co w UX istotne, aby projektanci zdawali sobie sprawę z różnic pomiędzy użytkownikami i tworzyli swoje produkty w taki sposób, aby zminimalizować obciążenie poznawcze, które może prowadzić do frustracji i odrzucenia ich produktu. 

Warto w tym miejscu zaznaczyć, że również użytkownicy branży fashion dużą uwagę przykładają do UX. Spora konkurencja na rynku fashion, powoduje, że nasz produkt nie tylko musi “dobrze wyglądać”, ale także dostarczać przyjemnych wrażeń z obcowania z nim. Jak wspomniałam serwisy branży fashion dość często ewoluują pod względem UI. Oczywiście odnosi się to także do user experience. Wprowadzone zmiany pod względem funkcjonalności sklepu, muszą być projektowane, mierzone i badane pod kątem UX. Zdecydowanie branża fashion to jedna z bardziej wymagających, a przede wszystkim – dynamicznych pod kątem zmian w UX.

O co tyle szumu?

Błędne stawianie znaku równości między UI i UX bywa denerwujące dla projektantów z obydwu dziedzin. Ale dlaczego, skoro widać, że “jedno nie może żyć bez drugiego” i  w zasadzie oba pojęcia wywodzą się z tej samej potrzeby korzystania przez człowieka z technologii? 

Z całą pewnością istnieją ludzie, którzy bez większej trudności łączy pracę w obydwu obszarach. Wielu projektantów lubi i sprawnie łączy pracę zarówno UX, jak i UI. Pamiętajmy jednak, że spora część specjalistów, nie chce wykonywać zadań, na których się nie zna, albo zwyczajnie ich nie interesują. Projektanci UX muszą mieć podejście bardziej analityczne, natomiast osoby z obszaru UI – wizualne. Już osobiste predyspozycje mogą powodować, że obszary kompetencji w jednej dziedzinie będą niewystarczające dla drugiej. 

Bez wątpienia zarówno projektanci UX, jak i UI muszą ściśle ze sobą współpracować, aby z jednej strony zrozumieć swoich użytkowników poprzez badania i eksperymenty, a z drugiej stworzyć taki serwis, z którego będą oni chętnie korzystać.

UX kontra UI

UX i UI zdecydowanie mają wspólne korzenie, ale wiele kwestii zdecydowało, że mamy do czynienia z różnymi obszarami kompetencji. Tych kilka – przedstawionych poniżej w nieco humorystycznym stylu – najlepiej to pokazuje. 

UIUX
myśli kreatywnie, ma zamiłowanie do designu i prezentacji, poczucie estetyki i kreatywność to jego drugie imię, skupia się na szczegółach, śledzi najnowsze trendycechuje go myślenie strategiczne, kocha dane i rozwiązywanie problemów, skupiony jest na całości produktu, analizuje i wyciąga wnioski
myśli przede wszystkim o prezentacji, wie, że elementy wizualne i użyteczny interfejs to podstawa. Tworzy produkt koncentrując się na jego atrakcyjności. Jego ulubione pytanie?: “Co dziś mogę nowego stworzyć?”koncentruje się na użytkowniku, jego doświadczeniach i potrzebach, a jego mocną stroną są interakcje. Dzień zaczyna z pytaniem “co chcę osiągnąć i co mogę zmienić na lepsze?”
wytyczne Google Material Design nie mają dla niego tajemnic. Psychologia barw, typografia i ikonografia to coś z czym się urodził. w metodologii skupia się na analizie heurystycznej, projektuje podróż użytkownika. Szkielety, prototypy i testowanie użyteczności to jego chleb powszedni
w jego arsenale znajdują się głównie narzędzia do tworzenia grafiki wektorowej (sketch, adobe XD, Invision)korzysta z wielu narzędzi do tworzenia szkieletów i prototypowania (sketch, Axure RP, Framer, Balsamiq Mockups), narzędzia analityczne i testowe

Tagi:

Madzia Ciolkowska

>